Osetia - Toast dla świętego


Każdy z nas jest podróżnikiem. Przecież najzwyklejsze wyjście z domu to podróż. A na drodze, rożne rzeczy mogą się przecież zdarzyć. Dlatego wznoszą toast dla świętego Gieorgija.


Tak przynajmniej twierdzą Osetyjczycy. Dlatego regularnie wznoszą toasty do świętego Gieorgija.
Patron wędrowców przedstawiany jest jako dobrze zbudowany mężczyzna z rozwianą brodą na pędzącym koniu. Jego wizerunki można znaleźć w całej Osetii, ale najsłynniejszy wyskakuje ze skały przy osetyjskiej drodze wojennej niedaleko Władykaukazu.

Nieopodal pomnika zbudowano „biesiedkę” czyli wielki stół dla wędrowców – kierowców. Bo do pomnika raczej nikt na piechotę nie chodzi. Za daleko od wszystkiego. Zatem wędrowcy, kiedy już tu dojadą, na stół stawiają wódkę z kukurydzy i pierogi, a sami stają za stołem. Osetyjczycy modlą się bowiem na stojąco. A czymże jest wznoszenie toastu, tym bardziej za świętego Gieorgija, jak nie modlitwą? Co chwilę więc słyszę gromkie okrzyki - za świętego i za intencje wędrowców. Nie może też zabraknąć prośby o szczęśliwy powrót do domu. Szczęście się przyda - po przetoastowaniu jednej, dwóch, a może trzech butelek wódki.


Share on Google Plus

About Dorota Chojnowska

Dorota Chojnowska - Dziennikarka, antropolog kultury i włóczykij. Odkąd zbudowała bambusowy rower, nie wyobraża sobie podróżowania "na piechotę".

0 komentarze :

Prześlij komentarz