Słowacja - dodatki wykute w metalu

Milan Kočtúch

Kiedyś nie istniało pojecie czystego piękna. FORMY mogły być wizualnie przyjemne dla oka, jednak przede wszystkim musiały mieć wpisaną w siebie ochronną TREŚĆ.




O ile jednak zbroja i strzelba dawałyby jakiemuś słowackiemu juhasowi cień szansy na przeżycie ataku z ziemi lub powietrza, to przed czym mogła chronić torba pasterska? Ano, przed atakiem magicznym. Zatem potencjalne licho zanim jeszcze zobaczy juhasa słyszy dzwoniące frędzle jego torby pasterskiej. Jeśli jest słabe, to ucieknie. A jeśli silne podejdzie bliżej i zobaczy ćwieki kształcie tarczy słonecznej, którymi nabita jest torba. Niewielkie elementy zdobnicze, nie tylko chronią, ale również maja zapewnić szczęście, pomyślność a nawet płodność...

- W takim razie zaatakuę od tyłu! – myśli licho i już zamierza się do skoku. Wtem... Widzi wybite ćwiekami krzyże – opowiada Milan Kočtúch, twórca ludowy. - Umieszczało się je na tej części paska, która miała znajdować się na plecach.

Milan Kočtúch specjalizuje się w wyrobach pasterskich ze skóry i metali. Swojego fachu uczył się od paserzy. To oni przekazali mu wiedzę praktyczną i magiczną. Dlatego zaopatrują się u niego artyści z zespołów ludowych, juhasi i turyści. Bo Milan Kočtúch swoje dzieła i wierne oryginałowi i stylizacje robi na zamówienie oraz sprzedaje na najrozmaitszych jarmarkach, również w Polsce!

Info:

http://rp.hornyliptov.sk/milan-koctuch.html

milan.koctuch@hradok.net

Pas góralski.

W warsztacie

Zdobienia na torbie pasterskiej

Stylizowane sprzączki i kolczyki

Share on Google Plus

About Dorota Chojnowska

Dorota Chojnowska - Dziennikarka, antropolog kultury i włóczykij. Odkąd zbudowała bambusowy rower, nie wyobraża sobie podróżowania "na piechotę".

0 komentarze :

Prześlij komentarz