Meksyk - Oryginalne buty od mistrza



To nie sztuka przywieść pamiątkę z podróży. Sztuka w tym, żeby jej potem nie cisnąc na dno szafy! Warto kupić coś oryginalnego, wyjątkowego, od samego mistrza!



Z Meksyku przywiozłam wiele gadżetów, ale tylko jeden używam niezmiennie, kiedy przychodzi lato. Są to sandały od mistrza Beto Silvy z Valladolid. Miasteczko w sercu Jukatanu słynie z ręcznie robionych butów. W każdym wolnym garażu zaaranżowany jest w warsztat szewski. Szewcy pracują pełną parą, nawet jak na meksykańskie standardy, bo i po buty przyjeżdżają tu klienci z całego świata. Ale największą renomą cieszy się obuwie Beto Silvy. Jego sklepik mieści się na samym rynku, a sam warsztat na tyłach sklepu.

– Jestem czwartym pokoleniem szewców w mojej rodzinie – mówi Beto. Praktycznie od początku są też z rodziną Silvów same maszyny. Bo po co je zmieniać, skoro robią najlepsze z możliwych butów? A w ofercie są najróżniejsze modele – eleganckie, klapki na plażę, sandały...

– Wybierz model na oponie samochodowej – radzi mistrz. Są najtrwalsze. Miał rację. Ale nawet mistrz nie przewidział, ile osób w dalekim europejskim kraju zapyta: gdzie kupiłaś te buty?

Mistrz Beto Silva w warsztacie




Share on Google Plus

About Dorota Chojnowska

Dorota Chojnowska - Dziennikarka, antropolog kultury i włóczykij. Odkąd zbudowała bambusowy rower, nie wyobraża sobie podróżowania "na piechotę".

0 komentarze :

Prześlij komentarz