Szczęśliwego Nowego 2014 Roku!


Jest wiele sposobów na to, by wzmocnić siłę sprawczą składanych sobie o północy życzeń.

Nie ważne jak spędzamy Sylwestra. Czy na imprezie, czy w kinie, czy przed ekranem telewizora. Najważniejsze, by Nowy 2014 rok był lepszy od poprzedniego.

Rangoli

W Indiach prawdopodobnie wiele gospodyń już pracuje nad rangoli. Kolorowe kompozycje malują, lub usypują z płatków róż przed wejściami do domów, na dziedzińcach, czy w samych mieszkaniach. Mają one zachęcić bogów do wejścia i zatrzymania się w domu. A co za tym idzie, obdarowania gospodarzy szczęściem. A że szczęścia nigdy za wiele, rangoli tworzy się nie tylko z okazji Nowego Roku.


Japońskie sklepy przez ostatnich kilka dni notowały rekordowe wyniki sprzedaży kopert. Ale nie takich do wysyłania listów z życzeniami. W tej dziedzinie pocztę już dawno wyręczył internet. W ozdobne i fantazyjne koperty Japończycy schowają pieniądze i podarują dzieciom. Podarek nazywa się Oshogatsu. I jak najbardziej może przynieść szczęście, o ile jest nim zabawka, gra czy kosz słodyczy.

Zwyczaj narodził się w czasach samurajów. Japońscy wojownicy uważali pieniądz za rzecz niegodną, nieczystą, a bezpośredni kontakt z nimi uwłaczający ich godności. Ale z czegoś żyć trzeba było. Dlatego żołd otrzymywali właśnie w kopertach. Jeśli nie było koperty ponoć brali go... pałeczkami.


Od świtu przed domami w Ekwadorze ustawia się kukły zwane Año Viejo. Często mają twarze znanych i nielubianych polityków albo gwiazd. Ich wzrost jest również zbliżony do oryginałów. Przez cały dzień sąsiedzi mogą podziwiać te dzieła wykonane wspólnymi siłami przez całą rodzinę. O północy kukły ceremonialnie się pali. Wraz z nimi płoną czeki bez pokrycia, przedmioty budzące złe wspomnienia i kartki czy kartki z wypisanymi błędami i niepowodzeniami, których Ekwadorczycy nie chcą powtarzać ani przeżywać w nowym, przecież lepszym roku!

Noworoczne imprezy są stare jak świat. A przynajmniej tak stare jak królestwo Babilonu. To właśnie stamtąd pochodzi najstarsza wzmianka o postanowieniach noworocznych. Niestety nie wiemy, czy starożytni mieszkańcy doliny między Tygrysem a Eufratem mieli podobne sukcesy z ich wypełnieniem...

Życzymy wam, żeby Wasze postanowienia udało się wypełnić, a życzenia, z pomocą wzmacniaczy czy też bez nich, wszystkie się spełniły!



Dorota i Samanta
Share on Google Plus

About Dorota Chojnowska

Dorota Chojnowska - Dziennikarka, antropolog kultury i włóczykij. Odkąd zbudowała bambusowy rower, nie wyobraża sobie podróżowania "na piechotę".

0 komentarze :

Prześlij komentarz